Black Clover doskonale rozpoczyna nowy rok rozdziałami 377 i 378. Ponieważ walki boczne w większości są na uboczu, nadszedł wreszcie czas, aby Asta i Yuno zmierzyły się z Lucjuszem. A najlepsza część? Te dwa rozdziały omówiły jedynie początek czegoś, co wygląda na długą walkę, która mogłaby przeciągnąć się przez cały rok w pozostałych numerach Jump GIGA.

Rozdziały 377 i 378 nie spotkały się z żadną krytyką ze strony ja lub społeczność Black Clover. A jeśli tak, a ja tego nie widziałem, wyobrażam sobie, że jest to coś niezwykle minimalnego, ponieważ mogły to być prawdopodobnie dwa najlepsze rozdziały, jakie seria wydała od czasu przeniesienia się do GIGA.

Również przeczytaj:
Recenzja Black Clover, rozdziały 374-376 Recenzja Black Clover, rozdziały 372 i 373

Wiem, że niektórzy ludzie mogli być nieco rozczarowani faktem, że walki boczne z innymi członkami Black Bulls dobiegły końca z każdym z osobnych paneli, ale czas przejść do głównego walczyć.

Nie mógłbym być szczęśliwszy, że Tabata poszedł tą drogą. To była krytyka, którą wyraziłem pod adresem My Hero AcadeKaren podczas ostatniej historii, w której autor Kohei Horikoshi stworzył ten niesamowity świat z tak wieloma niesamowitymi postaciami, że skończył, niemal na siłę, dając im walki w centrum uwagi, aby przygotować się do końcowych rozdziałów, które wydawało się, że pod pewnymi względami odebrało to walkę Deku i Shigaraki.

Skłamałbym, gdybym powiedział, że w pewnym momencie nie denerwowałem się, że Black Clover mogła zniknąć w dół tej drogi i musielibyśmy poczekać znacznie dłużej, aby w końcu dotrzeć do walki Asty i Yuno Lucjusz. Uwielbiam Black Bulls, ale to bardziej styl pisania, w którym wolę utrzymywać określone tempo historii – a te rozdziały to strzał w dziesiątkę.

Rozkładówki są jak zwykle wspaniałe, co pokazuje, że Yuki Tabata i sama historia bardzo zyskały na opuszczeniu Weekly Shonen Jump. W tym momencie każdy nowy rozdział będzie miał niesamowite podwójne rozkładówki. Jednak nawet świadomość, że nadchodzą, w niczym nie odbiera dreszczyku emocji.

Walka, pomimo tego, jak szybko się toczyła, była niezwykle łatwa do śledzenia dzięki szczegółowej grafice, co zaczęło stanowić dla mnie pewien problem w poprzednich rozdziałach, kiedy serial był w WSJ.

Co najważniejsze, rozdziały sprawiały, że chciało się krzyczeć „Do diabła, tak!” z Haruką Mirai ryczącą w tle, ponieważ nasi chłopcy, dwie sieroty z wioski Hage, dotarli już tak daleko. Przypomniało mi to, jak Asta i Yuno pokonali Lichta.

Lucjusz, który oświetlał gaz Asta, był główną częścią tego wydarzenia rozdziały, które moim zdaniem zasługują na szersze omówienie. Do tego momentu Aście mówiono po prostu, że jest plamą na magicznym świecie, że nigdy do niczego nie osiągnie itd.

Lucjusz był naprawdę pierwszą osobą, która próbowała werbalnie manipulować swoimi emocjami w sposób głębszego poziomu, mówiąc mu, że siostra Lily, bliska mu osoba od pierwszego rozdziału, skończyła w ten sposób i płacząc po tym, jak Asta ją uratowała, jest w pierwszej kolejności jego winą. Inni wkurzyli już Astę, ale nie na tak głębokim poziomie osobistym. Dante grał na swoich emocjach, bo chciał zobaczyć diabelską postać Asty, ale zrobił to, wbijając miecz w pierś Gauche’a.

Tymczasem Lucjusz uderzył prosto w serce, tylko w inny sposób. Myślę, że Asta wściekłaby się w tym momencie, gdyby wydarzyło się to wcześniej. Myślę więc, że należy przyznać Tabacie więcej uznania za rozwój postaci Asty. Miał krótką chwilę złości, słysząc, co powiedział Lucjusz, ale pozostał zrównoważony i nie pozwolił, aby emocje wzięły nad nim górę. Czasami mam wrażenie, że rozwój postaci Asty nie jest dostatecznie doceniany, więc cieszę się, że ten rozdział rzucił na to światło.

Mam jednak nadzieję, że Yuno nie krzyczała na Lucjusza i zamiast tego rzucił uszczypliwy komentarz na temat tego, że jest „fałszywym bogiem” lub „boi się, że przegra”, uśmiechając się. Byłby to idealny moment na przeciwstawienie uczuć Asty. Gdyby rozdział miał mały panel, na którym widać uśmiechniętego Yuno, a następnie każe mu powiedzieć coś w tym stylu, aby wejść Lucjuszowi za skórę, uderzyłoby to mnie mocniej. Ale to tylko drobny moment i nic więcej.

Teraz jedna rzecz pozostaje mi z tyłu umysł – jaki jest cel Adrammelecha? Był fanem wszystkiego, co wydarzyło się do tej pory i nie brał udziału w ani jednej walce. Widział, jak Lucyfero zostaje pokonany. Obserwuje walkę Lucjusza. Teraz po prostu tam jest, unosi się na skale i patrzy, jak płonie świat.

To prawie tak, jakby był narratorem lub komentatorem na bieżąco wszystkiego, co dzieje się w przypadku walk wszystkich graczy. Wszystkie panele przedstawiające Black Bulls kończących walki były z jego punktu widzenia. Jeśli więc znamy Tabatę w tym momencie, musi on czemuś służyć. Ale najbardziej podoba mi się to, że nikt z nas nie ma żadnych naprawdę dobrych przewidywań co do tego, co zrobi. Miejmy nadzieję, że w którymś momencie zobaczymy jakieś odkrycie.

Ale ogólnie rzecz biorąc, cholera, miło jest znów zobaczyć naszych chłopców.

Rozdziały 377 i 378 Black Clover są dostępne do przeczytania w oficjalnych aplikacjach Shonen Jump i Manga Plus.

Miniatura źródło: Weekly Shonen Jump
Zrzuty ekranu z Crunchyroll
BLACK CLOVER © 2015 autorstwa Yuki Tabata/SHUEISHA Inc.

Categories: Anime News